Taboo
Katatonia - Night Is The New DayGorgisheli 'Amore'Hedningarna 'Kaksi'Riverside '02 Panic Room' (singel)Animations 'Animations' CETI '(…) perfecto mundo (…)'Machine Head 'The Blackening' Division by Zero 'Tyranny of Therapy' Da Capo Players 'The String Quartet Tribute to Dream Theater'Luminous Flesh Giants 'Duma i Upadek'Pure Reason Revolution 'The Dark Third'Pride Of Lions 'The Roaring Of Dreams'Crematory 'Klagebilder'The Racounters 'Broken Boy Soldiers'Discanto 'Zodiac' pt. 1Lenny Valentino 'Uwaga! Jedzie tramwaj'
Menu Glowne
   Strona główna
   Redakcja
   Księga gości
f
Artykuly
  WSZYSTKIE
(411)

  MUZYKA
(359)
     Publicystyka(24)
     Recenzje(277)
     Relacje(49)
     Wywiady(9)

  LITERATURA
(20)
     Proza(1)
     Publicystyka(1)
     Recenzje(18)

  PUBLICYSTYKA
(7)
     Felietony(7)

  FILM
(19)
     Publicystyka(5)
     Recenzje(14)

  GALERIA
(6)
     Galerie(4)
     Publicystyka(2)
 


Linkownia


COOL SITE - konkurs www na najlepszą stronę internetową

Katalog Gwiazdor

Strona wyróżniona przez Katalog Ciekawych Stron






Neighbourhood - wywiad

Miło jest obserwować młodych artystów którzy realizują swoje wizje, stając się coraz lepszymi w tym co robią. Przed rokiem pisałem na łamach Taboo o pierwszych nagraniach Neighbourhood, obecnie projekt wypuścił promocyjną EP-kę która ma za zadanie zachęcić potencjalny label do wydania pełnego longplaya. Z tej okazji Greg i Fabian zgodzili się udzielić wywiadu naszemu portalowi. Zapraszam do lektury.

- Na początku chciałbym pogratulować Wam nowych nagrań. Krok do przodu w stosunku do poprzednich wydawnictw. Już nie mogę się doczekać całości.

Fabian : Dzięki!! Całość cały czas się krystalizuje. Mamy mnóstwo pomysłów. Finalnie chcemy pokazać wszystkim album niesamowicie pozytywny, melodyjny, obdarzony wieloma pomysłami aranżacyjnymi i muzycznymi. Będzie to płyta bardzo różnorodna - każdy znajdzie tam swoją nutę, a na pewno będzie to materiał łatwo przyswajalny!!

Greg : Dokładnie. Utwory przeznaczone na album cechuje eklektyzm, zresztą myślę, że słychać to na trzyutworowym promo. Z drugiej jednak strony chcemy, aby wszystkiego słuchało się 'seamless' to znaczy w dosłownym tłumaczeniu bezszwowo. Wszystkie utwory mają zachowany pewien euforyczny klimat, który mamy nadzieje stanie się naszym znakiem rozpoznawczym.

- Co Was inspirowało podczas tworzenia nowych utworów?

Greg : Odpowiedź będzie trywialna - wszystko. Nasza muzyka jest najprościej rzecz ujmując odbiciem kolorowej rzeczywistości, w jakiej żyjemy. To 'muzykalizacja' naszych osobowości, naszych snów i tego jak postrzegamy świat. Idealistycznie mówiąc chcemy się tą promienną wizją podzielić z całym światem!!

Fabian : Zdarza się tak, że nieświadomie nawiązujemy do muzycznych dokonań innych artystów. Często są to nawiązania, które nam pasują - np. Kylie Minogue, ale również bywa, że nie chcielibyśmy być porównywani do danego wykonawcy - Daft Punk, BT czy wykonawcy sprzed lat np. Tangerine Dream, chociaż bardzo lubimy ich muzykę. Bardzo ważną inspiracją jest dla nas również mainstream. Jednym zdaniem - zrealizować muzykę ogólnie powszechną, ale również taką, by dotrzeć jednocześnie do bardziej wymagającego audytorium.

- Gdzie znaleźliście wokalistkę, Olę Bilińską?

[c]iskra


Greg : To znak naszych czasów. Olę poznaliśmy przez Internet, konkretnie poprzez medium tematycznych grup mailingowych (marillion@pl). Mieliśmy podobne poglądy na świat i muzykę, co niesamowicie pomaga we współpracy. Pomysłom Oli możemy w 100% zaufać.

- Czy od początku myśleliście o wykorzystaniu głosu Oli czy mieliście też inne kandydatki?

Fabian : Decyzja o zaproszeniu Oli do udziału w projekcie zapadła błyskawicznie. Nie zmienia to faktu, że wokal Oli nie będzie jedynym na naszej płycie. Współpracujemy z szerszą liczbą osób. Wśród nich znajdują się zarówno wokaliści/wokalistki, jak i instrumentaliści.

- Jak Wam się układała współpraca z Olą?

Greg : Rewelacyjnie. Tak jak wcześniej mówiłem, z Olą zgadzamy się w bardzo wielu kwestiach, a jej pomysły na linii śpiew są kompatybilne z tym, co sami chcielibyśmy zrobić, choć z powodu braku głębszego doświadczenia w wokalistyce, nie bylibyśmy w stanie dokładnie osiągnąć. Czasami oczywiście się spieramy. Głównie dotyczy to długości utworów. Ola chciałaby żeby były bardziej skondensowane, a ja lubię, kiedy muzyka płynie, napędza się i faluje.

Fabian: Ja również preferuję kompozycje bardziej lapidarne!!

Greg : A tam!!

- Myśleliście już może o wspólnych nagraniach w przyszłości?

Fabian : Hmm.. Przyszłość to jest już jutro, a jutro to właściwie teraźniejszość. Nasza działalność muzyczna nie ogranicza się do wyznaczenia sobie granic pracy "od - do" ale jest to bardzo ciągły proces. Cały czas coś nagrywamy, tworzymy nowe kompozycje. To jest maszyna, której nie da się zatrzymać!![w weekend kiedy wywiad był przeprowadzany Ola zdecydowała się dołączyć do Neighbourhood na stałe]

- W Waszej muzyce pośród wielu różnorodnych wpływów słychać też Kylie Minogue co nie dziwi gdyż od dawna wiadomo że jesteście jej wielkimi miłośnikami. Czy komponując nowy materiał staraliście się napisać coś "pod" Kylie czy raczej cały proces przebiegał "normalnym trybem" i jedynie podświadomie mogliście nawiązać do jej muzyki?

Greg : Kylie Minogue jest niewątpliwie naszą ogromną inspiracją, a jednocześnie najlepszym wykonawcą muzyki pop, no może obok George'a Michaela. Raczej nigdy nie staraliśmy się nic od niej przemycać, ale jeśli tak wyszło to ja nie mam nic przeciwko. Dodam może, że jestem od jakiegoś czasu pod ogromnym wrażeniem jej płyty 'Self Titled' z 1994 roku - tą z białą okładką i czołgającą się Kylie w okularach.

- Greg, parę lat temu stworzyłeś szufladkę "art techno" na określenie tego co robią twórcy takich gałęzi muzyki elektronicznej jak IDM, experimental techno, progressive trance, ambient techno, ambient house, ambient trance, itd. Do tej kategorii zaliczyłeś rzeczy w rodzaju Aphex Twin, Global Communication czy Astralasia, a więc muzyków kontynuujących poszukiwania twórców ambitnego rocka z lat 70. czyli art rocka, kraut rocka, itp. Czy Neighbourhood także można podciągnąć pod "art techno" czy masz w zanadrzu inny termin?

Greg : Szufladka art techno to nieco sztuczny wymysł, służący pewnemu określonemu celowi. Swojego czasu promowałem to określenie w kręgach artrockowych, z których zresztą sam, nie wstydzę się tego przyznać, pochodzę. Celem było przybliżenie znajomym muzyki, jaką dotychczas kojarzyli raczej bardzo negatywnie. Niemniej wciąż myślę że to, co działo się, i w sumie w jakimś zakresie wciąż dzieję się teraz w muzyce elektronicznej to swoisty ekwiwalent poszukiwań rockowych z lat '60 i '70. Puryści będą się ze mną kłócić, ale dla mnie elektronika w przeciwieństwie do instrumentów stricte akustycznych a nawet elektrycznych/amplifikowanych oferuje nieskończone możliwości i wciąż ewoluuje. Dla mnie "styl" art techno to cała rytmiczna elektronika, która nadaje się zarówno do zabawy jak i do słuchania w zaciszu domowym. W tym kontekście Neighbourhood pasuje tutaj znakomicie, przynajmniej z mojej perspektywy. Inny termin, z jakiego lubię korzystać, kiedy opisuję komuś brzmienie Neighbourhood to 'euphoric beat', choć z drugiej strony nie chcę narzucać nikomu żadnej konkretnej interpretacji.

- Jak oceniacie wcześniejszy materiał z dzisiejszej perspektywy?

Fabian : Olbrzymia dawka doświadczenia!! Indykator tego, co robić powinniśmy, jaką drogę obrać i to, czego powinniśmy się wystrzegać i omijać. Nie chcielibyśmy, aby nasza muzyka nosiła zbędny balast ubiegłego stulecia. Retrospekcja jest ważna, ale trzeba iść z duchem współczesności. Oczywiście moda na poszczególne brzmienia/stylistykę często powraca, ale nigdy nie jest tak, że objawia się w tej samej, niezmienionej formie - zawsze jest dopasowana do teraźniejszości. Wszystko ma swoje miejsce i czas. Bez tego, co było wczoraj, dzisiejsza rzecz nie wyjdzie tak samo!!

Greg : Nasz wcześniejszy materiał jest beznadziejny.. Nie słuchajcie go, lepiej zajmijcie się czymś bardziej produktywnym, no chyba, że lubicie się pośmiać.

Fabian : Ale nie można zrywać z przeszłością, nie można palić mostów. Takim symbolicznym mostem jest właśnie nasz wcześniejszy materiał - EP-ka "Sunset Bridge" - swoisty Most Światła, którego spalić przecież się nie da!!

Greg : Ale liczy się teraźniejszość. Jak mówi moje ulubione przysłowie chińskie - "człowiek który jedną nogą stoi w przeszłości a drugą w przyszłości - sra na teraźniejszość".

- W kwestii znalezienia wydawcy pełnego LP. Chcecie żeby to była mała, niezależna wytwórnia czy wolelibyście "uderzyć" w coś większego?

Greg : Uderzamy gdzie się da. Jak mówi jedna z doktryn showbiznesu - myślimy globalnie, działając lokalnie. Głęboko wierzymy, że nasza muzyka posiada wielki potencjał komercyjny, i chcielibyśmy być wydani przez kogoś z "wielkiej czwórki". Z drugiej strony wiemy, że aby w ogóle zaproponować cokolwiek wielkim labelom trzeba mieć ogromną sieć znajomości i referentów.

[c]iskra


- Czego oczekujecie od potencjalnego labela? Mam na myśli kwestie związane ze sprzedażą, promocją, public relations, itp.?

Fabian : Materiał nie może przejść bez echa - to jest warunek!! Nasz longplay to zbyt dobra rzecz, aby nie wykorzystać potencjalnej okazji. Konsolidujemy wszystkie siły, aby dobrze sprzedać ten materiał.

Greg : Od potencjalnego labela mamy oczywiście oczekiwania idealistyczne. Chcemy globalnej dystrybucji, zintensyfikowanego marketingu i PR, kilkadziesiąt godzin w profesjonalnym studio nagraniowym celem zarejestrowania elektro-akustycznych instrumentów, ale jednocześnie minimalnej ingerencji w sam materiał. Dobranie tych wszystkich zmiennych w równanie jest prawie nigdy niemożliwe, ale trzeba być dobrej myśli.

- Planujecie jakieś wspólne występy pod szyldem Neighbourhood?

Fabian : Oczywiście!! Nasze show z pogranicza setu dj-jskiego i koncertu rockowego na żywo to nie lada wyzwanie. Będzie rock'n'roll!! Osobiste doświadczenie sceniczne na pewno się tu przyda!!

Greg : Z tym łączą się nie lada inwestycje, ale można powiedzieć, że wszystko jest już zaplanowane. Gwarantuje, że jeśli N-hood będzie posiadał konkretną datę i miejsce koncertu, portal Taboo będzie pierwszym który się o tym dowie!!

- A co z pozostałymi projektami (Naamah, 6th Sea Of Aeon, Piano Solos)?

Fabian : Z Naamahem mieliśmy chwile letargu i niemałą przerwę, ale wzięliśmy się do roboty. Niedawno zagraliśmy pierwszy koncert od ponad półtora roku, a cały czas pracujemy nad materiałem na nasze trzecie oficjalne wydawnictwo. Niebawem koncert wieńczący 10 lat trwania zespołu. Piano Solos to bardziej hobby z przymrużeniem oka, niż poważny projekt.

Greg : 6th Sea of Aeon to projekt, w którym eksploruję bardziej radykalne i ekstremalne rejony muzyczne. Mogę zdradzić, że bardzo niedługo pojawi się pierwsze oficjalne wydawnictwo tego projektu. Zdradzę też, że będzie to kolaboracja z pewnym gitarzystą, ale wszystko okaże się niebawem. Będzie to muzyka z pogranicza ambientu, musique concrete i eksperymentalnego techno. Jednym z wykorzystywanych instrumentów jest autentyczny polski mikser z lat '70, który z biegiem lat i dzięki partackiemu wykonaniu, skromnie rzecz ujmując nie działa tak jak powinien. Sam generuje dźwięki zamiast tylko je przetwarzać, a dodatkowo na 4 kanale odbiera fale radiowe.

- Niemal od początku swojej działalności korzystacie z własnego studia nagraniowego, Sunset Bridge. Jak bardzo rozwinęło się ono od czasu swoich narodzin?

Fabian : Własne miejsce do działania to połowa sukcesu. Na początku dysponowaliśmy bardzo skromnymi środkami. Aktualnie posiadamy dobrej klasy interface'y audio, dobre przetworniki d/a/a/d, niezłej jakości sprzęt mikrofonowy, wirtualne syntezatory i procesory dźwięku zarówno w wersji soft (PSP, ReFX, Voxego) jak i hardware (Novation, Yamaha) i sprzęt gitarowy. Jednak lista zakupów jest dosyć długa. Przede wszystkim priorytetem będzie zakup odpowiedniej klasy systemu odsłuchowego. Dodatkowo stale współpracujemy z wysokiej klasy studiem masteringowym naszego dobrego znajomego. Na wszystko jednak trzeba zapracować. Mamy nadzieję, że muzyka w pewnym momencie sama zapracuje za siebie.

- W Sunset Bridge nie był realizowany tylko materiał Neighbourhood ale też nagranie "Daydream Part Two" z płyty "Resensement" Naamah. Czy myśleliście o tym żeby kiedyś użyczyć tą "placówkę" innym artystom?

Fabian : Wszystkie moje studyjne partie w Naamah powstały w Sunset Bridge. Sądzę, że ten system jest niezwykle efektywny i czasooszczędny i chętnie uskutecznię go przy następnej okazji. Przystosowanie studia dla naszych potrzeb powoduje również to, że aktualnie byłoby ono mało przydatne komuś z zewnatrz. W przyszłości jednak nie można wykluczyć takiej możliwości. Podstawą byłby jednak upgrade sprzętowy do odpowiednich standardów.

- Czego ostatnio słuchacie i co z tego moglibyście polecić czytelnikom Taboo?

Greg : Bardzo cieszę się, że istnieją w Polsce serwisy takie jak Taboo. Portale, które z zamierzenia nie trzymają się jednej ograniczonej szufladki. Wiem, że czegokolwiek bym nie polecił, znalazłoby to wśród czytelników Taboo swoich amatorów.

Sam ostatnio eksploatuję szeroko pojęty hip hop. W tej chwili jestem szczególnie pod wielkim wrażeniem wczesnej działalności Dr. Dre, na przykład jego debiutu pod własnym szyldem o nazwie "The Chronic". Zapomnijcie o wszystkich negatywnych stereotypach gansterskiego hip hopu. Płyta "The Chronic" to najwyższej półki kosmiczny funk z wielkimi wpływami George'a Clintona. Dodatkowo wszystkie instrumenty obsługiwane są przez prawdziwych muzyków, co nadaje muzyce żywiołowy klimat.

Moim niedawnym odkryciem jest również niemiecki label Elektrolux. Tutaj szczególnie polecam płytę człowieka o pseudonimie JFC - "Chrome De Lux". To najwyższej jakości rytmiczny ambient, cudnie zaaranżowany, pełen zapadających w ucho melodii i atmosfer, z brzmieniem, którym nie pogardzi nawet najbardziej betonowy audiofil.
Jako trzecią pozycję polecam Todda Rundgrena, szczególnie jego płytę "A Wizard, A True Star" z roku 1973. Płyta ta to połączenie wszystkiego tego, co najlepsze w szalonym art rocku (klimat wczesnego Roxy Music z Brianem Eno), wczesnej muzyce psychodeliczno-elektronicznej w stylu Silver Apples oraz czarnym soulu ze stajni Motown. Wybuchowa mieszanka!!

Fabian : Love is a DJ!!
Polecam płytę Kirsty Hawkshaw - "Meta Message," nadworną wokalistkę min. DJ Tiesto, Delirium czy wyśmienitej brytyjskiej formacji Hybrid (Wide Angle, Morning Sci-Fi). Jak już jesteśmy w rejonach muzyki mechanicznej, to warto wspomnieć o legendarnej już marce Above & Beyond i ich najnowszym dokonaniu "Tri-State" - płyta utrzymana w konwencji progresywnego trance'u ale pozytywne wrażenie zrobi chyba na każdym. Na mojej osobistej playliście znajdą się również bardziej lub mniej wiekowe propozycje z pogranicza heavy : Winger, Extreme, Whitesnake, Allen/Lande czy solowy Jorn Lande ze swoją wyśmienitą płyta "The Duke". Poza tym Mike Oldfield, Steve Vai, Amon Tobin, Alex Cortiz, Chicane, Seal i John Bon Jovi.

Skoro mowa o tym czego sami słuchamy, zapraszamy na naszą oficjalna stronę www.nhood.eu - tam, oprócz naszych aktualnych playlist, znajdziecie również info o Neighbourhood, trochę stuffu do ściągnięcia, informacje kontaktowe czy zdjęcia - jednym słowem coś dla ucha i dla oka.

[c]iskra



- Dziękuję za rozmowę. Życzę dalszych sukcesów i przede wszystkim znalezienia dobrego wydawcy.

Fabian : Dzięki!! Pozdrawiamy wszystkich czytelników Taboo!! Damy znać o sobie!!

Greg : Wielkie dzięki za wywiad i do zobaczenia w przyszłości.




Łukasz Mińczykowski
entropia(at)poczta.onet.eu

Pokaz wszystkie teksty tego autora



Skomentuj tekst

Ilość komentarzy: 0


[ wstecz ]
.strona główna. .redakcja. .księga gości. .linkownia.
Katatonia - Night Is The New Day
Koncert dla Jasia (Kopanica, Klub Genewa, 16 listopada)
Gorgisheli "Amore"
Hedningarna "Kaksi"
Riverside (Wrocław, Od Zmierzchu do Świtu, 1 października 2007)
Riverside "02 Panic Room" (singel)
Wściekłe psy
Animations "Animations"
CETI "(…) perfecto mundo (…)"
Grzegorz Kupczyk (CETI) - wywiad
Machine Head "The Blackening"
Van Der Graaf Generator, Bydgoszcz, Filharmonia Pomorska, 21 kwiecień 2007
Division by Zero "Tyranny of Therapy"
Da Capo Players "The String Quartet Tribute to Dream Theater"
Espido Freire "Zmrożone brzoskwinie"
Metal Marathon 3: Turbo, Chainsaw, Merry Pop Ins (Poznań, Zeppelin Hall, 5 kwietnia 2007)
Jesus Christ Superstar (Aula Zespołu Szkół Muzycznych, Poznań, 12 kwietnia 2007)
Luminous Flesh Giants "Duma i Upadek"
Muzyczne podsumowanie 2006 roku
Pain Of Salvation (Warszawa, Progresja, 20 lutego 2007)
Anathema 'A Natural Disaster'
  Anathema 'A Natural Disaster'

"...Tak znaczące użycie elektronicznych brzmień jest dla Anathemy pewnym novum, które przez grupę bardziej ortodoksyjnych fanów kwitowane jest jak zwykle głosami niezadowolenia...."
Czytaj więcej

  Katatonia - Night Is Th...
  Katatonia - Night Is Th...
  Katatonia - Night Is Th...
  Katatonia - Night Is Th...
  Katatonia - Night Is Th...
  Pendragon "Not of this ...
  Pendragon "Not of this ...
  Pendragon "Not of this ...
  Pendragon "Not of this ...
  Pendragon "Not of this ...
  Pendragon "Not of this ...
  Katatonia - Night Is Th...
  Pendragon "Not of this ...
  Pendragon "Not of this ...
  Pendragon "Not of this ...
Wolsztyńska TopLista najlepszych stron www
Rockowa Top Lista
Admin


Wykorzystywanie materiałów zawartych w Taboo bez zgody autorów jest Z A B R O N I O N E
Webmaster: www.TomaszPacyna.net
(c) 1998-2008 Taboo Staff