Taboo
Katatonia - Night Is The New DayGorgisheli 'Amore'Hedningarna 'Kaksi'Riverside '02 Panic Room' (singel)Animations 'Animations' CETI '(…) perfecto mundo (…)'Machine Head 'The Blackening' Division by Zero 'Tyranny of Therapy' Da Capo Players 'The String Quartet Tribute to Dream Theater'Luminous Flesh Giants 'Duma i Upadek'Pure Reason Revolution 'The Dark Third'Pride Of Lions 'The Roaring Of Dreams'Crematory 'Klagebilder'The Racounters 'Broken Boy Soldiers'Discanto 'Zodiac' pt. 1Lenny Valentino 'Uwaga! Jedzie tramwaj'
Menu Glowne
   Strona główna
   Redakcja
   Księga gości
f
Artykuly
  WSZYSTKIE
(411)

  MUZYKA
(359)
     Publicystyka(24)
     Recenzje(277)
     Relacje(49)
     Wywiady(9)

  LITERATURA
(20)
     Proza(1)
     Publicystyka(1)
     Recenzje(18)

  PUBLICYSTYKA
(7)
     Felietony(7)

  FILM
(19)
     Publicystyka(5)
     Recenzje(14)

  GALERIA
(6)
     Galerie(4)
     Publicystyka(2)
 


Linkownia


COOL SITE - konkurs www na najlepszą stronę internetową

Katalog Gwiazdor

Strona wyróżniona przez Katalog Ciekawych Stron




Revolver (2005)



Reżyseria: Guy Ritchie
Scenariusz: Guy Ritchie

Obsada:
Jake Green: Jason Statham
Macha: Ray Liotta
Avi: André 3000
Zach: Vincent Pastore
Fred: Togo Igawa
Sorter: Mark Strong

Przyznam się, że czekałem z niecierpliwością na nową produkcję Guya Ritchie. Dwa z jego poprzednich filmów uważam za jedne z najlepszych w gatunku. Mam tu oczywiście na myśli "Lock, Stock, and two smoking barrels" oraz "Snatch". To właśnie temu angielskiemu reżyserowi udało się wypromować takich aktorów jak Graham Statham (który to w Revolverze ma wiodącą rolę), czy też Vinniego Jonesa, który to z kolei swego czasu był jednym z najbrutalniejszych obrońców w angielskiej Premier League, a dodatkowo wsławił się wydaniem filmu instruktażowego dla piłkarzy z poradami z serii "jak złapać przeciwnika za jaja, tak by sędzia tego nie zauważył". Niemniej ten potężny brytol w rolach twardzieli okazał się niezastąpiony, a po swoim debiucie został okrzyknięty jednym z najlepiej zapowiadających się angielskich aktorów. Vinnie Jones w "Revolverze" się nie pojawił - szkoda może jemu udałoby się ten film ożywić.

Twórca filmu tym razem zaserwował nam niezbyt smaczne danie. W produkcji mamy do czynienia z bardzo chaotycznie posklejanymi pomysłami. Od schizofrenicznych motywów dłużących się bardziej niż południowoamerykańskie telenowele do pseudointelektualnych mądrości, w których labiryncie człowiek może się pogubić. Swego czasu oglądałem średnio udaną komedię "Superbohaterowie". Wyśmiewano w niej porady dawane przez wszelkie guru w filmach. Co chwilę można było usłyszeć teksty typu "jak nie opanujesz gniewu to on opanuje Ciebie", "Jak nie skręcisz w lewo to skręcisz w prawo", "musisz wygrać ze swoim przeciwnikiem po to, aby nie przegrać". Guy Ritchie chyba też to oglądał i nie załapał ironii, jego film ocieka takimi frazesami, że momentami naprawdę ciężko je przełknąć. Oczywiście czasem dla zmylenia widza niektóre z nich opatrzone są datą z zamierzchłych czasów, bądź tez znanym nazwiskiem.

Revolver jako film stara się skrywać w sobie zagadkę. W trakcie oglądania pojawiają się pytania odnośnie bohaterów. Widz uparcie główkuje i ..... okazuje się, że reżyser bez żadnego wysiłku wskazuje najbardziej banalną odpowiedź. Nie towarzyszy jej kompletnie żadne zaskoczenie. Po spędzeniu dwóch godzin w kinie liczyłem na to, że czymś mnie ten film zaskoczy. Jedyne, co mnie zaskoczyło to to, że okazałem się takim naiwniakiem. Nawet, jeśli w filmie pojawia się dobry pomysł taki jak chociażby rozdwojenia jaźni bohaterów jest on eksploatowany tak natrętnie, że staje się nudny.

Wydaje się, że Guy Ritchie powinien zacząć się modlić o to aby Quentin Tarantino nie wytoczył mu procesu o plagiat. Otóż w Revolverze mamy dokładnie skopiowany pomysł z Kill Billa. Mianowicie pewien fragment filmu jest.... animowany. Już niech tak będzie - przez moment film dzięki temu był choć odrobinę ciekawszy.

Żeby być sprawiedliwym muszę też wspomnieć o mocniejszych stronach tej produkcji. Montaż, dźwięk i muzyka stoją na najwyższym poziomie. Kolejny plus należy się za postać płatnego zabójcy oraz jego pracodawcy Macha (Ray Liotta - główny czarny charakter) paradującego co chwilę w gatkach.

Zestawienie zalet i wad nie ma najmniejszego sensu. Nie wypada kopać leżącego. Wydaje mi się, że Ritchie zrobiłby lepiej tworząc kolejne typowe gangsterskie widowisko. Byłby to film, który do gatunku nie wnosiłby absolutnie nic nowego, ale istnieje prawdopodobieństwo, że byłby bardziej interesujący i zabawny. Tymczasem Revolver jest filmem w pewnym sensie nowatorskim, ale niestety nie jest to równoznaczne z tym, iż jest on dobry. Mam nadzieję, że przynajmniej będzie on ostrzeżeniem dla innych reżyserów i że nie będą oni raczyli nas już tego typu wypocinami. Żona Guya Ritchego - Madonna powiedziała kiedyś o nim, że jest "jednym z najwybitniejszych Brytyjczyków" jeżeli miała rację to radzę wszystkim, którzy wyemigrowali do ojczyzny Shakespearea za chlebem WRACAJCIE!! Jeżeli najwybitniejsi Brytyjczycy są w takiej formie to tam musi być gorzej niż w Polsce.

Ocena: 3.7 / 10



Tomasz Kosek
tomciokos(at)o2.pl

Pokaz wszystkie teksty tego autora



Skomentuj tekst

Ilość komentarzy: 2


[ wstecz ]
.strona główna. .redakcja. .księga gości. .linkownia.
Katatonia - Night Is The New Day
Koncert dla Jasia (Kopanica, Klub Genewa, 16 listopada)
Gorgisheli "Amore"
Hedningarna "Kaksi"
Riverside (Wrocław, Od Zmierzchu do Świtu, 1 października 2007)
Riverside "02 Panic Room" (singel)
Wściekłe psy
Animations "Animations"
CETI "(…) perfecto mundo (…)"
Grzegorz Kupczyk (CETI) - wywiad
Machine Head "The Blackening"
Van Der Graaf Generator, Bydgoszcz, Filharmonia Pomorska, 21 kwiecień 2007
Division by Zero "Tyranny of Therapy"
Da Capo Players "The String Quartet Tribute to Dream Theater"
Espido Freire "Zmrożone brzoskwinie"
Metal Marathon 3: Turbo, Chainsaw, Merry Pop Ins (Poznań, Zeppelin Hall, 5 kwietnia 2007)
Jesus Christ Superstar (Aula Zespołu Szkół Muzycznych, Poznań, 12 kwietnia 2007)
Luminous Flesh Giants "Duma i Upadek"
Muzyczne podsumowanie 2006 roku
Pain Of Salvation (Warszawa, Progresja, 20 lutego 2007)
The Gathering 'If Then Else'
  The Gathering 'If Then Else'

"...Linie wokalne to jest to co mnie tak fascynuje na tym krążku, Anneke znowu odrobinę zmieniła swój sposób śpiewania, jej głos wydaje się nieco głębszy i mocniejszy, szczególnie słychać to w żywszych utworach ..."
Czytaj więcej

  Pendragon "Not of this ...
  Pendragon "Not of this ...
  Pendragon "Not of this ...
  Pendragon "Not of this ...
  Pendragon "Not of this ...
  Pendragon "Not of this ...
  Katatonia - Night Is Th...
  Pendragon "Not of this ...
  Pendragon "Not of this ...
  Pendragon "Not of this ...
  Katatonia - Night Is Th...
  Pendragon "Not of this ...
  Pendragon "Not of this ...
  Pendragon "Not of this ...
  Pendragon "Not of this ...
Wolsztyńska TopLista najlepszych stron www
Rockowa Top Lista
Admin


Wykorzystywanie materiałów zawartych w Taboo bez zgody autorów jest Z A B R O N I O N E
Webmaster: www.TomaszPacyna.net
(c) 1998-2008 Taboo Staff